Reboarding to pojęcie, na dźwięk którego na twarzach wielu z nas maluje się zdumienie. Nic dziwnego – spory odsetek polskich pracodawców wciąż jeszcze nie docenił i nie wykorzystał potencjału tego zjawiska. Z czym skojarzyć to dość obco brzmiące słowo? – Jest ono skrótem od angielskiego terminu re-onboarding, który oznacza ponowne wdrożenie zatrudnionego. Różnego typu metody nauczania, przekazywania i odświeżania wiedzy oraz wyjaśniania procedur dedykowane są osobom, które z kilku istotnych powodów przez pewien czas nie były obecne w życiu firmy. Teraz jednak ponownie staną się jej częścią, zasilając grono mniej lub bardziej zaawansowanej stażem kadry.  

Dla kogo?
Do programu wdrożeniowego kwalifikują się osoby, które wracają do pracy po urlopie macierzyńskim, wychowawczym lub dłuższym bezpłatnym. Do czynienia z procesem reboardingu będą mieli również ci, którzy przez wzgląd na zły stan zdrowia musieli zawiesić swą karierę. Nierzadko zdarza się, że pracownicy – niegdyś zatrudnieni w danym przedsiębiorstwie – po kilku miesiącach lub latach pracy na rzecz innej firmy drugi raz wchodzą do tej samej rzeki, zatrudniając się u dawnego pracodawcy. Popularna bywa też relokacja kadry. Pewnym jest więc, że „starzy pracownicy” i ci przenoszeni między oddziałami przedsiębiorstwa też potrzebują wsparcia w postaci poszerzenia i aktualizacji – jakże niekiedy ulotnej – wiedzy. 

Reboarding – najlepsze praktyki

  1. Na początek warto przypomnieć, jaka jest misja firmy oraz cel, który przyświeca dawno niewidzianemu zespołowi.
  2. Jako że wspomniany zespół mógł się – pod nieobecność zainteresowanego – nieco zmienić, należy przedstawić mu niepoznane dotąd osoby (wyjaśniając przy tym, czym się zajmują i za co są odpowiedzialne).
  3. Zmianie ulec mogły też procedury – warto zaktualizować wiedzę na temat panujących w firmie zwyczajów, a przede wszystkim zaznajomić pracownika z najnowszymi regułami (z którymi nie miał jeszcze okazji się zetknąć).
  4. Odpowiednio wcześnie przygotujmy też stanowisko pracy „nowicjusza”, przekażmy mu dostęp do wykorzystywanych systemów i oprogramowania oraz wyposażmy go we wszelkie niezbędne do pełnienia obowiązków zawodowych narzędzia.
  5. Nie dopuśćmy do sytuacji, w której pracownik zastanawia się lub jedynie domyśla, jak będzie wyglądał jego dzień, z jakimi zadaniami przyjdzie mu się zmierzyć i czy będzie pracował w biurze, czy w zaciszu domowym. A więc – precyzyjne przedstawienie zakresu obowiązków i modelu pracy to kolejny must-have reboardingu!
  6. I wreszcie: powracający pracownik powinien znać możliwe ścieżki awansu zawodowego i wiedzieć, według jakich kryteriów będą oceniane jego kompetencje i wydajność pracy. Wielu twierdzi, że to jeden z najsilniejszych motywatorów wśród ambitnej kadry.

Każdorazowo silnie spersonalizowany proces reboardingu ma za zadanie przyspieszyć osiągnięcie przez zatrudnionego pełnej zdolności do rzetelnego wykonywania obowiązków zawodowych, stymulować jego zaangażowanie, wzmagać poczucie przynależności i identyfikacji z zespołem, jednocześnie niwelując odczuwanie stresu. 

I poniedziałki od razu stają się przyjemniejsze. 🙂